16 marca 2018

Niecodzienny finał miały niewielkie prace konserwacyjne na terenie opactwa pocysterskiego w Krzeszowie. W trakcie czynności przygotowujących zielone tereny przy kościelne, konserwator natrafił na pozostałości z okresu II wojny światowej. Wszystko zakończyło się interwencją Patrolu Saperskiego z Bolesławca.

 

Tuż przed godziną 10, w trakcie demontażu tablicy informacji turystycznej przy głównej bramie na plac kościelny, pracownik pocysterskiego opactwa w ziemi natrafił na metalowy przedmiot, który pierwotnie zidentyfikował jako "część piorunochronu".  Dopiero bo bliższych oględzinach znalezisko okazało się być pamiątką po II wojnie światowej - karabinem mauser 98k. Broń pozbawiona była zamka. Po konsultacji z wezwanym na miejsce oddziałem policji z Kamiennej Góry, kierownictwo Sanktuarium zadecydowało się na zamknięcie głównej bramy oraz w trosce o pielgrzymów i turystów, wezwać Patrol Saperski do zbadania newralgicznego miejsca. 23. Patrol Rozminowania z Bolesławca przybył do opactwa około godziny 13.30, po rozpoznaniu terenu zalecił przebadanie całego terenu wzdłuż muru okalającego plac przy Bazylice mniejszej pw. Wniebowzięcia NMP. Po analizie pasu zieleni wykrywaczami metalu Patrol natrafił na kilka dodatkowych elementów w tym na ... granat ręczny przeciw piechotny RG 42 produkcji radzieckiej bez zapalnika. Broń została zabezpieczona i przewieziona do Bolesławca w celu zbadania. Granat zostanie zutylizowany natomiast karabin po przebadaniu i ewentualnym usunięciu z niego amunicji trafi do kolekcji Sal Wystawienniczych Opactwa.

***

W jaki sposób na terenie opactwa mogła pojawić się broń? Krzeszów należał do Niemiec na długo przed II wojną światową. Jeszcze w XVIII w. w wyniku I wojny śląskiej znalazł się w granicach Królestwa Prus. Podczas wielkiego konfliktu w latach 1939 - 45 klasztor wielokrotnie był zajmowany przez nazistowskie władze. 30 sierpnia 1940 r. w głównym skrzydle klasztornym utworzono Volksdeutsche Mittelstelle - tymczasowe miejsce pobytu dla przesiedleńców (około 850 osób) z Bukowiny, przeznaczone do ich asymilacji. Byli to chłopi i rzemieślnicy, z gmin wiejskich Karpat w południowej Czarnogórze. 

3 września 1940 r. wszystkie budynki klauzury zajął SS Obersturmführer Albert Ringmann (nr NSDAP 998 684; ur 1 czerwca 1892), pod którego podlegało 6 podobozów. W sierpniu 1941 r. ostatni przesiedleńcy zostali wyeksmitowani.

23 października ponownie skonfiskowano klasztor, do którego na początku października przywieziono Żydów z Wrocławia. W 1941 r. został urządzony obóz przejściowy dla Żydów, funkcjonujący oficjalnie pod nazwą Jüdische Wohngemeinschaft Grüssau, a na jej czele stał Siegbert Benjamin. Mieszkańcy obozu musieli uiszczać comiesięczną opłatę za swój pobyt. Za zajmowanie pomieszczeń, wyżywienie i elektryczność płacono 125 Reichsmark. 1 kwietnia 1943 r., obóz zlikwidowano a zabudowania ponownie służyły jako obóz dla mieszkańców Lotaryngii. Otrzymał on nazwę Umsiedlungslager i nr 120.

 

Galeria wydarzenia