Dnia 10 sierpnia narodził się dla nieba Św. Wawrzyniec (+258) - diakon i męczennik. W krzeszowskim kościele p.w. Wniebowzięcia NMP jego figura stoi w kaplicy św. Jana Nepomucena. Wykonał ją Józef Lachel w 1761r. Jego posąg, dłuta A. Dorasila, zdobi również stalle, a malarski wizerunek można odnaleźć w kaplicy św. Bernarda. Także kościół filialny w Krzeszówku przyjął jego wezwanie.

Św. Wawrzyniec  pochodził z Hiszpanii i był jednym z 7 diakonów papieża Sykstusa II. Pełnił funkcje zarządcy pieniędzy Kościoła w czasach prześladowań chrześcijan za cesarza Waleriana. Papież został skazany na ukrzyżowanie, towarzyszył mu św. Wawrzyniec i jak podają hagiografowie miał zawołać: Dokądże idziesz, ojcze, bez syna swego? Dokądże śpieszysz, kapłanie, bez swego diakona?

Dawniej nie zwykłeś był wstępować na ołtarz bez swego sługi, a teraz chcesz się obyć beze mnie? Czymże więc mogłem ściągnąć na siebie twoją niełaskę? Sykstus II miał odpowiedzieć stroskanemu diakonowi: Wszakże cię nie opuszczam, synu mój! Dla mnie, steranego wiekiem, jest przygotowana mniejsza próba. Ciebie czekają wiele większe cierpienia, ale też i piękniejsza czeka cię korona.

Po śmierci zwierzchnika diakon zmuszony został przez cesarza od oddania skarbów Kościoła. Ten prosząc o kilka dni zwłoki, przyprowadził przed oblicze władcy licznych ubogich, wypowiadając słowa: To są największe skarby Kościoła. Rozłoszczony cesarz skazał św. Wawrzyńca na przysmażanie na ruszcie. Diakon do końca życia pozostał rozmiłowany w sarkazmie i czarnym humorze. Świadczy o tym fakt, że kiedy jego ciało lizały płomienie, miał krzyczeć od oprawcy: Tak nędzniku, upiekłeś jedną stronę, przekręć na drugą i zjedz ze smakiem. Wedle legendy święty co piątek wstępuje do czyśćca, aby wyciągnąć jedną duszę. Patron kucharzy i przewodników sudeckich. Wzywany przy pożarach pól. Ze względu na wyjątkowy szacunek dzień św. Wawrzyńca jest obchodzony jako nie wspomnienie, ale  święto liturgiczne.