MSZE  ŚWIĘTE

 

niedziele i święta

7:30, 10:00, 12:00, 17:00

w tygodniu
7:00 12:00 18:00 (1V-31X) 
7:00, 17:00 (1XI-30IV)

Licznik odwiedzin

DzisiajDzisiaj530
WczorajWczoraj1742
WszystkieWszystkie2285115

Dla Krwiodawców

POLECAMY
Znalezione obrazy dla zapytania różaniec uratuje

Partnerzy Sanktuarium

Fundacja KGHM

 Powrót do strony głównej

 Znalezione obrazy dla zapytania psb mrówka logo

Szczególnym kultem otaczali cystersi postać św. Anny, patronki małżeństw, górników złota, ale przede wszystkim tkaczy, bowiem właśnie z tkactwa utrzymywała się miejscowa ludność. Poświęcona jej niewielka świątynia góruje nad krzeszowską kotliną i od stuleci z matczyną dobrocią spogląda na swoją córkę i jej oblubieńca. O górskim kościele p.w. Anny wbrew pozorom wiemy dość dużo. Już w okresie międzywojennym doczekał się dobrej monografii, pióra o. Nikolausa Lutterottego (Bei der heiligen Mutter Anna). Są jednak epizody z dziejów tej świątyni, które dziś są mocno zapomniane.

Czytaj więcej...

Wielu z nas listopad kojarzy głównie ze świętem wywodzącym się z X-wiecznej Francji, czyli Dniem Zadusznym (łac. Commemoratio Omnium Fidelium Defunctorum) Wspomnienie to wprowadził św. Odilon, opat benedyktynów z Cluny, zgromadzenia położonego w środkowo-wschodniej Francji. Idea wspominania wszystkich wiernych zmarłych szybko rozprzestrzeniła się z resztą na terenach m.in. Francji, Anglii czy Italii a w wieku XIII stała się powszechną w Kościele Katolickim.

Czytaj więcej...

Podróżowanie bez granic. „Via Sacra“ jest nowym szlakiem turystycznym na starym obszarze kulturowym. Szlak ten wiedzie do jedynych w swoim rodzaju sakralnych budowli i skarbów sztuki na styku trzech krajów: Niemiec, Polski i Czech. „Święta Droga” wiedzie po starych drogach handlowych i pielgrzymkowych Górnych Łużyc, Dolnego Śląska i Północnych Czech. Po rozszerzeniu Unii Europejskiej można na nowo odkryć region, który na długi czas popadł w zapomnienie.

Czytaj więcej...

Dawne metody ratowania zabytków dzisiejszych konserwatorów przyprawiłby o palpitacje serca. Szczególnie w XIX wieku, kiedy doktryny konserwatorskie dopiero się krystalizowały. W opactwie krzeszowskim też mieliśmy takie perełki - 1873 r. nie wiedząc jak zagospodarować dwa skrzydła gotyckie klasztoru, saperzy wysadzili je w powietrze. Nawet nie zostały rozebrane, tylko wysadzone - aby zredukować koszty. Na szczęście późniejsi administratorzy klasztoru oszczędzili mu tak drastycznych działań. Ale nawet w okresie międzywojennym skuwano w Krzeszowie freski Willmanna. Ale na szczęście nie dlatego, że nimi gardzono i nie doceniano Śląskiego Rembrandta.  

Czytaj więcej...

Kolejnym niezwykłym obrazem przygotowanym na II krzeszowską noc kościołów jest ,,Portret opata Bernarda Rosy”, autorstwa samego Michała Willmanna. Również i to płótno ujrzało światło dzienne, dzięki życzliwości Sióstr Benedyktynek.

Obraz został namalowany przez Michała Leopolda Willmanna, który na płótnie pozostawił swoją sygnaturę w lewym dolnym rogu – M.W. fec., czyli Michael Willmann fecit [Michał Willmann stworzył]. Malarz pozostawił również datę stworzenia tego dzieła - 1678 r. Wynika to pośrednio z faktu, że  szeroka współpraca opactwa krzeszowskiego z Willmannem była możliwa dopiero po 1672 r., kiedy to zmarł w Lubiążu opat Arnold Freiberger, będący wielkim adwersarzem opata Rosy. Objęcie rządów w Lubiążu przez Jana Reicha, który był przyjacielem krzeszowskiego opata, umożliwiło pracę Willmanna dla Krzeszowa.

Czytaj więcej...

6 stycznia 2017

Kościół bracki pw. Św. Józefa wraz z freskami Michała Willmanna jest niezwykłym miejscem, w którym każdy na nowo poznaje tajemnicę Wcielenia. W prezbiterium za maleńkim ołtarzem, przechodzącym w późny odłam baroku – rokoko, malarz uwiecznił radość Św. Józefa z pokłonu trzech mędrców.

Czytaj więcej...

Dnia 4 września 1956 r. przez kamienną bramę prowadzącą na plac kościelny wjechało na rowerach pięciu młodych naukowców. W cieniu rozłożystych lip stanęli na chwilę, aby podziwiać monumentalną fasadę krzeszowskiego kościoła p.w. Wniebowzięcia NMP. Jednym z uczestników wyprawy był Jerzy Janik, a towarzyszył mu Stanisław Rybicki  i Antonina Kowalska. Ich turystyczna, pięciodniowa wyprawa po Sudetach Zachodnich i Środkowych zapewne przepadłby w mrokach historii, gdyby nie obecność ówczesnego wykładowcy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ubrany ,,po cywilnemu” w koszuli i w pumpach patrzył przez okulary na potężne głazy piaskowca tworzące barokową fasadę. Ten wykładowca etyki i duszpasterz akademicki dwa lata po tej wyprawie otrzyma sakrę biskupią. Tytularne biskupstwo nieistniejącej Ombrii, a potem Krakowa, w 1978 r. grono kardynałów zamieni na biskupstwo Rzymu. Ostatnim uczestnikiem tej wyprawy był ks. Karol Wojtyła.

Czytaj więcej...

Dziś spoglądając na monumentalną fasadę bazyliki nie wyobrażamy sobie braku jednego z miedzianych hełmów. Już tylko historyczną ciekawostką są stare pocztówki, przedstawiające pożar wieży północnej, który miał miejsce 22 X 1913 r. Krzeszowscy benedyktyni byli w pełni świadomi zamysłu barokowych twórców, traktując brak hełmu jako znaczący uszczerbek w pięknie kościoła mariackiego. Dzięki ich zaangażowaniu dziś możemy oglądać w pełnej krasie najwspanialszą barokową fasadę na Śląsku. Dnia 11 lipca 2016 r. minie 85 rocznica odbudowy wieży północnej.

Czytaj więcej...

Przygotowując się do sobotniej nocy kościołów (25 VI 2016), uchylamy rąbka tajemnicy, odnośnie prezentowanych 4 obrazów. Jednym z nich jest fenomenalne płótno ,,Powrót syna marnotrawnego”, autorstwa Piotra Jana Brandla. Obraz „Czeskiego Rubensa”, dotychczas przechowywany w skarbcu Sióstr Benedyktynek, doskonale był znany specjalistom, ale ze względu na zakonną klauzurę był niedostępny dla turystów. Od soboty zostanie ukazany szerszej publiczności.

Obraz jest ilustracją ewangelicznej przypowieści o synu marnotrawnym (Łk 15, 11 - 32), ukazując passus: ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go (Łk 15, 20). Charakterystyczne inspiracje tenebryzmem weneckim, czy grube, białe włosy młodzieńca i szorstka broda ojca bez wątpienia wskazują na własnoręczne dzieło Brandla. Krzeszowskie płótno jest autocytatem praskiego dzieła o tej samej tematyce, które Brandl stworzył w latach 1710 – 15.  Krzeszowski ,,Powrót syna marnotrawnego” powstał w latach 1731 - 32.

Czytaj więcej...

W zeszłoroczne, upalne lato ten posąg mijały tłumy ludzi, gdyż stoi przy samej drodze, niedaleko skrętu na piaskownię. Zapewne niewielu podróżujących samochodem, rowerem czy pieszo zwróciło na dłuższy moment swoją uwagę na dawną, barokową rzeźbę. Stoi w tym miejscu od stuleci, a w okolicy nie brakuje innych świątków - w końcu to niegdysiejsze włości cystersów. Ten maryjny posąg wyróżnia jednak niezwykle wysoka klasa artystyczna i głęboki program ikonograficzny. Czasami niezwykłe skarby sztuki nie muszą być ukryte przed naszym wzrokiem. Po prostu się do nich przyzwyczajamy…    

Czytaj więcej...